Dziś Nerw Słowa przychodzi do Was z zupełną nowością kryminalną, która najpierw dostała ogromny marketing (swojego czasu ta książka była po prostu wszędzie!), a potem absolutnie zachwyciła blogerów. I chociaż moja ocena nie będzie nieskrępowanym pianiem z zachwytu (które u mnie zarezerwowane jest chyba tylko dla Literatury Nierozrywkowej i Wielkiej), nie mogę nie przyznać, że Lokatorka to po prostu świetny thriller, po który warto sięgnąć zwłaszcza w wakacje, gdy chcemy się zrelaksować.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 15 czerwca 2017
poniedziałek, 12 czerwca 2017
KSIĄŻKA: Znakomity minimalizm, czyli Robert Seethaler "Całe życie" (wyd. Otwarte)
Dzisiaj: książka (nadzwyczajnie jak na mnie) krótka, ale ostatnio bardzo w mediach głośna. Moim zdaniem - zasłużenie. Bo dzięki swojemu dopracowanemu minimalizmowi poruszająca o wiele bardziej niż wielostronicowe epopeje zapełnione opisami przeżyć psychicznych bohaterów. Już teraz bardzo polecam - historia Andreasa Eggera (i refleksja, która nasuwa się po jej poznaniu) zdecydowanie warta jest poświęcenia może półtorej godziny swojego czasu i wydania ogromnej kwoty niecałych szesnastu złotych. Jeżeli czujecie się zaintrygowani tą książką, wróćcie na Nerw Słowa także w sobotę 17 czerwca. A teraz zapraszam do swojej recenzji.
sobota, 10 czerwca 2017
KSIĄŻKA: W głąb umysłu, czyli Neal Shusterman "Głębia Challengera" (wyd. Ya!)
Książka reklamowana jako opowieść młodzieżowa (mam do tego pewne obiekcje, o których więcej zaraz), parę miesięcy temu bardzo głośna. I słusznie - bo, mimo że w swojej konstrukcji dość prosta, bardzo trafnie porusza ważny (a wciąż jeszcze rzadko spotykany w kulturze) temat. To subtelne, dość metaforyczne (ale w bardzo zrozumiały sposób) zmusza do chwili refleksji i sprawia, że po prostu nie warto przejść obok niego obojętnie.
wtorek, 6 czerwca 2017
KSIĄŻKA: Krew, bitwy i intrygi polityczne to świetny początek dnia, czyli Bernard Cornwell "Zimowy monarcha" (Wyd. Otwarte)
Do fantastyki jako gatunku mam szczególny sentyment jeszcze z czasów podstawówkowo-gimnazjalnych, czyli momentu, w którym zaczynałam dopiero poznawać różnorodność literatury. (Ach, te opowiadania Pilipiuka czytane masowo jesiennymi wieczorami!). Teraz sięgam po nią w formie książkowej zdecydowanie rzadziej - bo wolę już raczej historie nie tylko rozrywkowe. Czasem jednak miło jest wyjść poza swoje ulubione gatunki i albo wrócić do korzeni, albo poznać coś zupełnie nowego. Gdy więc przeczytałam zapowiedź Zimowego monarchy, czyli opowieści o legendarnym Królu Arturze, nie mogłam przejść obok niej obojętnie. I choć dostałam coś innego, niż się spodziewałam, i potrzebowałam chwili, aby zaakceptować ten ekspektatywny dysonans i zacząć się nim cieszyć, jestem bardzo zadowolona z czasu poświęconego na lekturę - bo książka Cornwella to opowieść idealna na chwilę (nie tylko wakacyjnego) relaksu dla wszystkich miłośników historii ze świetnie kreowanym klimatem.
czwartek, 1 czerwca 2017
SŁOWNY GALIMATIAS #13. Regularność, ogromny BOOK HAUL i mnóstwo współprac
I oto nadszedł koniec maja. Jak zwykle zbyt szybko, niż się przewiduje, ale tym razem - po zrobieniu miliona różnych rzeczy, załatwieniu pewnych spraw i ich domknięciu. Działo się mnóstwo - również blogowo. Wróciłam do pisania postów i ich regularnego publikowania (dwa razy w tygodniu, w poniedziałki i w czwartki), przeczytałam aż siedem książek (teraz kończę jeszcze kolejne cztery), i oczywiście - znacząco powiększyłam swoją biblioteczkę. Zapraszam na Słowny Galimatias, czyli majowe podsumowanie miesiąca!
poniedziałek, 29 maja 2017
KRYMINALNY WEEKEND #19: Wędrówki nocą, czyli Jay Asher "13 powodów" (Dom Wydawniczy REBIS)
Bestsellery, bestsellery... Zawsze, gdy wchodzę do księgarni, patrzę na książki znajdujące się pod takim opisem. Jestem ciekawa, co czytają inni, co im się podoba - a przede wszystkim: dlaczego podobają im się takie, a nie inne opowieści. Działa na mnie pierwsze prawo marketingu - im więcej widzę książki w swoim najbliższym otoczeniu, im więcej o niej słyszę i czytam, tym bardziej chcę sama po nią sięgnąć. Gdy więc kolejny raz zauważyłam na sklepowej półce 13 powodów Jaya Ashera, stwierdziłam, że muszę w końcu przekonać się, dlaczego książka ta (a także serial na jej podstawie) odbiły się w blogosferze aż tak szerokim echem. I cóż - udało się. Bo choć daleka jestem od reklamowania tej książki jako najlepszego thrillera 2017 roku (po taki zapraszam na recenzję nowej książki Ahnhema), nie mogę nie przyznać, że jest to ciekawa propozycja, na którą warto rzucić okiem w jakieś wakacyjne leniwe popołudnie.
czwartek, 25 maja 2017
KSIĄŻKA: Wciąż (a może - bardziej?) aktualna antyutopia, czyli Margaret Atwood "Opowieść podręcznej" (Wielka Litera)
Jeżeli śledzicie blogi książkowe albo części YouTube'a lub Instagrama o takiej tematyce, mogę się założyć, że słyszeliście ostatnio o książce Margaret Atwood Opowieść podręcznej. Ta historia, napisana w 1986 roku przez kanadyjską pisarkę, obecnie - na skutek premiery serialu zrealizowanego na jej motywach (mimo że jeszcze się nie skończył, już zapowiedziano drugi sezon) - przeżywa swoje drugie życie. I słusznie, bo książka ta jest fenomenalnie napisaną wizją przyszłości, w której kobiety niewystarczająco walczyły o własną autonomię. A przy okazji - dziełem o najwyższym poziomie i pretendentem do tytułu najlepszej książki wydanej w 2017 roku.
poniedziałek, 22 maja 2017
KSIĄŻKA: Świat obok, czyli Stefan Hertmans "Głośniej niż śnieg" (wyd. Marginesy)
Po genialnej Wojnie i terpentynie (KLIK) nazwisko Stefana bacznie obserwuję. Nietypowe świadectwo z pierwszej wojny światowej (choć w kilku oryginalnych interpretacjach uważane za beletrystykę, a nie za non-fiction), pisane pięknym językiem i zderzające ze sobą okrucieństwo wojny oraz delikatność sztuki, zapisało się w mojej pamięci: w końcu rzadko spotyka się te same opowieści toczone jednocześnie przez wnuka oraz jego dziadka. Natychmiast po premierze sięgnęłam więc po Głośniej niż śnieg - które okazało się historią z zupełnie drugiego bieguna. Ale - co stwierdzam po długim zastanowieniu nad fabułą - równie dobrą.
czwartek, 18 maja 2017
KSIĄŻKA: Współczesne rendez-vous Dickensa i Zoli, czyli Michel Faber "Szkarłatny płatek i biały" (Wydawnictwo W.A.B.)
Gdybym miała książkę tę zrecenzować jednym zdaniem, byłoby to: Po prostu przeczytaj. Gdy piszę te słowa, jest marzec, Anno Domini 2017 (dopisek - ta recenzja musiała trochę odleżeć przed publikacją), a ja wiem, że prawdopodobnie będzie to jedna z najlepszych książek przeczytanych przeze mnie w tym roku (co nie wynika tylko z faktu, że czytam teraz o wiele mniej, niż wypada kulturalnemu i oświeconemu człowiekowi). Szkarłatny płatek i biały wymagać będzie od Was czasu - najpierw na znalezienie egzemplarza (w całym Wrocławiu jest tylko kilka w bibliotekach, poukrywanych po kątach), potem na przeczytanie (blisko 850 stron), a potem na refleksję poczytelniczą - ale każda minuta się zwróci. Z nawiązką.
poniedziałek, 15 maja 2017
KRYMINALNY WEEKEND #18. Lekki kryminał zaskakująco feministyczny, czyli Paula Hawkins "Zapisane w wodzie" (wyd. Świat Książki)
Czy jest ktoś zainteresowany literaturą, kto nie słyszał o Pauli Hawkins? Autorka Dziewczyny z pociągu swego czasu pojawiała się wszędzie - a wraz z nią jej książka. Moim zdaniem - bardzo dobrze, bo pierwsza powieść Hawkins była po prostu dobra (i nie za bardzo obchodzi mnie, że środowisko czytelników po jej książce wyraźnie się podzieliło na kilka grup przekrzykujących się nawzajem). Zapisane w wodzie na pewno jest nieco inne - choć z tego, co widzę w pięć dni po premierze, ono też wywołuje niemałe spory. Ja akurat zaliczam się do grupy, której druga powieść autorki również bardzo się podoba - choć przyznaję, że ma ona kilka wad. Ale zacznijmy od początku.
Etykiety:
bestseller,
kryminalny weekend,
kryminał,
książka,
książki,
nowa książka,
paula hawkins,
recenzja,
rodzina,
świat książki,
topielisko,
woda,
zapisane w wodzie
wtorek, 9 maja 2017
KSIĄŻKA: Genialne wydanie i niezła treść, czyli Krzysztof Tomasik "Grażyna Hase. Miłość, moda, sztuka" (wyd. Marginesy)
Na fali mojej nowo odkrytej miłości do literatury non-fiction porwałam się na kolejną biografię. Tym razem: polskiej modelki, projektantki, artystki - Grażyny Hase - wydanej przez Wydawnictwo Marginesy, które, jak wiadomo, posiada jedną z najmocniejszych ofert biograficznych na rynku. Grażyna Hase. Miłość, moda, sztuka idealnie wpisuje się w tę tendencję - jeżeli szukacie całkiem ciekawej pozycji z tego gatunku, to jest książka dla Was.
środa, 3 maja 2017
FUTUROLOGIA STOSOWANA #9. Zaczytany maj, czyli za mało godzin w dobie
Maj tak obrodził zapowiedziami świetnych książek, że nie mogłam się powstrzymać przed zebraniem ich w jednym miejscu. Najwięcej będzie kryminałów, ale po pokazaniu, co najbardziej interesuje mnie, linkuję do nieco odmiennych list - zbierających np. tylko reportaże. Jednym zdaniem: dla każdego coś dobrego.
niedziela, 30 kwietnia 2017
SŁOWNY GALIMATIAS #12. Kulturalny kwiecień, czyli Zajączek zaszalał z e-bookami (i nie tylko)
Dawno nie było już podsumowań miesiąca - bo też, nie oszukujmy się, nie za bardzo było co podsumowywać. Zawalona obowiązkami nie znajdowałam wystarczająco wiele czasu na kulturę - co bardzo męczyło i mnie, i moje otoczenie (ach, jakaż marudna robię się, gdy nie mam czasu na czytanie!). Postanowiłam więc, że kwiecień będzie miesiącem, w którym szczególnie dużo uwagi poświęcę kulturze - i chyba mi się to udało. Zapraszam więc na kulturalne podsumowanie miesiąca!
poniedziałek, 10 kwietnia 2017
KRYMINALNY WEEKEND GROZY #15: Najgroźniejsza jest przyroda, czyli Abby Geni "Strażnicy światła" (wyd. Kobiece)
Bez pewnej gorącej rekomendacji pewnie nie sięgnęłabym po tę opowieść grozy z elementami thrillera. I... wiele bym straciła, bo debiut Abby Geni nie zdobył tytułu Debiutu Roku za ładną okładkę. Znakomita kreacja bohaterów, wciągająca fabuła (te trzysta stron połknąć można w jeden wieczór), piękna alegoria w tle i historia o stracie, poczuciu beznadziei i kobiecej rozpaczy. Zapraszam na recenzję.
Etykiety:
abby geni,
horror,
kryminalny weekend,
książka,
książki,
przyroda,
strażnicy światła,
thriller,
wydawnictwo kobiece,
wyspy farallońskie,
wyspy umarłych
poniedziałek, 3 kwietnia 2017
KSIĄŻKA: Wisława Szymborska i Kornel Filipowicz "Najlepiej w życiu ma twój kot. Listy" (wyd. Znak)
Nerw Słowa powstał po to, bym mogła dzielić się z innymi dobrą literaturą (i czasami przestrzegać przed złą). Nie zawsze to wychodziło, nie zawsze o tym pamiętałam, nie zawsze też był na to w moim życiu czas. Najlepiej w życiu ma twój kot. Listy, czyli niepublikowana dotąd korespondencja Wisławy Szymborskiej i jej wielkiej miłości, Kornela Filipowicza, to taka książka, dla której zaczyna się pisać blog o literaturze - dzieło wspaniałe, piękne, z jednej strony mówiące o zwyczajnym, codziennym życiu, a z drugiej o wielkim uczuciu dwójki literatów miłujących słowo. Jeżeli jeszcze po Listy nie sięgnęliście (wokół tej książki zrobiło się bardzo duże zamieszanie marketingowe na koniec zeszłego - 2016 - roku, i dobrze, bo o genialnej literaturze trzeba mówić, pisać i ogólnie ją udostępniać), to jak najszybciej to nadróbcie. Bo możliwe, że ta książka będzie jedną z najlepszych czy najpiękniejszych, jakie kiedykolwiek przeczytacie.
poniedziałek, 27 marca 2017
KSIĄŻKA: Pieniądze szczęścia nie dają, czyli Ewa Winnicka "Milionerka. Zagadka Barbary Piaseckiej-Johnson" (wyd. Znak)
Przyszła wiosna, a wraz z nią - jak pisałam już ostatnio - czas na dobrą literaturę. Tym razem: non-fiction, czyli reportaż o emigrantce z Wrocławia, pokojówce, a potem... żonie amerykańskiego bogacza, najbogatszej Polce. Reportaż w dodatku bardzo rzetelny, solidny i - przede wszystkim - wciągający. Kto nie czytał: niech nadrabia.
poniedziałek, 20 marca 2017
KSIĄŻKA: Wojenne rozterki, czyli Marie Bennett "Hotel Angleterre" (wyd. Marginesy)
Piękną, lekką i radosną wiosną miłośników literatury nierzadko paradoksalnie bierze chętka na lekturę nieco cięższą. I choć wielu sięga po reportaże albo biografie ludzi, którzy swoje musieli przejść, ja lubię w takich momentach zaopatrzyć się w dobrą powieść z wielką historią w tle. Nie mogłam więc przejść obojętnie obok Hotelu Angleterre Marii Bennet, pisarki urodzonej w Malmo, a potem wiele podróżującej. I dobrze się stało, bo ta powieść, dziejąca się podczas II wojny światowej i później, choć nie trafiła do mojego osobistego rankingu arcydzieł, jest powieścią zdecydowanie wartą uwagi.
piątek, 3 lutego 2017
KSIĄŻKA: Biografia kobiety, czyli Angelika Kuźniak "Stryjeńska. Diabli nadali" (wyd. Czarne)
Postanowienie noworoczne: czytać (oglądać/słuchać) więcej ludzi, którzy w jakikolwiek sposób mogą zainspirować mnie do dalszego rozwoju. Chodzi głównie o: biografie, wspomnienia, autobiografie, reportaże. Na pierwszy ogień: według wielu portali i pojedynczych krytyków jedna z najlepszych polskich biografii zeszłego roku, pisana przez kobietę o kobiecie. Innymi słowy: Stryjeńska. Diabli nadali Angeliki Kuźniak. Po dogłębnej lekturze (do niektórych fragmentów wracałam kilkukrotnie i w końcu... powtórnie przeczytałam prawie całą książkę) Nerw Słowa może zapewnić - czas przeznaczony na lekturę nie będzie czasem straconym.
poniedziałek, 12 grudnia 2016
KSIĄŻKA: Porządna polityka i amerykański profesjonalizm, czyli Dana Perino "Dobre wieści" (Wydawnictwo Kobiece)
Mówiłam, że ostatnio uwielbiam non-fiction? Czytanie memuarów, biografii, autobiografii, wspomnień i reportaży rozszerza horyzonty: nie jest to kolejny wytwór wyobraźni (który jest jednak ukierunkowany głównie na wywołanie określonych emocji przez opowiedzenie określonej historii), tylko rzeczywistość ze wszystkimi jej wadami i zaletami. Gdy więc otrzymałam ofertę przeczytania Dobrych wieści Dany Perino, byłej rzeczniczki Białego Domu, stwierdziłam, że muszę po tę książkę sięgnąć - chociażby w kontekście uzupełnienia moich bardzo wyrywkowych informacji o systemie władzy w USA. I nie zawiodłam się - bo książka Dany, choć podeszłam do niej z pewną nieufnością, jest po prostu czymś, na co warto poświęcić te kilka godzin swojego życia nawet mimo kilku drobnych wad.
(Dzisiejszy wpis będzie bardzo polityczny, ale tym razem pozytywnie).
piątek, 2 grudnia 2016
KSIĄŻKA: Gdzie indziej są artyści, czyli Michael Schulman "Meryl Streep. Znowu ona!" (wyd. Marginesy)
Książki non-fiction - między innymi reportaże i biografie - w mojej biblioteczce na dobrą sprawę goszczą dopiero od niedawna. Jednak bardzo dobrze, że w końcu na nie się otworzyłam - bo okazuje się, że akurat ta literatura, jeżeli oczywiście jest dobrze napisana, potrafi zupełnie zmienić moje spojrzenie na świat (albo raczej: na jego wyraźnie oddzieloną od innych część) i wywołać całkowicie inne emocje niż te, które noszę w sobie po lekturze powieści. Kiedy więc zobaczyłam, że wydawnictwo Marginesy wydało biografię jednej z moich ulubionych aktorek (albo, jak wolą inni: jednej z najlepszych aktorek wszech czasów), musiałam po nią sięgnąć. To więc uczyniłam - i się nie zawiodłam. Bo książka Michaela Schulmana to pozycja, która zadowoli nawet najbardziej krytycznego czytelnika oraz kinomana.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















