Pokazywanie postów oznaczonych etykietą listy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą listy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

KSIĄŻKA: Wisława Szymborska i Kornel Filipowicz "Najlepiej w życiu ma twój kot. Listy" (wyd. Znak)






Nerw Słowa powstał po to, bym mogła dzielić się z innymi dobrą literaturą (i czasami przestrzegać przed złą). Nie zawsze to wychodziło, nie zawsze o tym pamiętałam, nie zawsze też był na to w moim życiu czas. Najlepiej w życiu ma twój kot. Listy, czyli niepublikowana dotąd korespondencja Wisławy Szymborskiej i jej wielkiej miłości, Kornela Filipowicza, to taka książka, dla której zaczyna się pisać blog o literaturze - dzieło wspaniałe, piękne, z jednej strony mówiące o zwyczajnym, codziennym życiu, a z drugiej o wielkim uczuciu dwójki literatów miłujących słowo. Jeżeli jeszcze po Listy nie sięgnęliście (wokół tej książki zrobiło się bardzo duże zamieszanie marketingowe na koniec zeszłego - 2016 - roku, i dobrze, bo o genialnej literaturze trzeba mówić, pisać i ogólnie ją udostępniać), to jak najszybciej to nadróbcie. Bo możliwe, że ta książka będzie jedną z najlepszych czy najpiękniejszych, jakie kiedykolwiek przeczytacie.

czwartek, 14 lipca 2016

KSIĄŻKA: Najlepszy możliwy prezent, czyli Shaun Usher "Listy niezapomniane t.II" (wyd. Sine Qua Non)






Moja najlepsza przyjaciółka w swoim pierwszym CV (zanoszonym do popularnych sklepów odzieżowych) wpisała: hobby - jazda figurowa na łyżwach, egzotyczne herbaty oraz epistolografia. I choć w tamtym momencie trochę się z niej podśmiewałam (no rany Julek, ktoś dziś używa słowa epistolografia?), to przypomniała mi ona o tym sposobie komunikowania się, który dzisiaj już powoli znika z naszej rzeczywistości. Wtedy wzięłam długopis i jakąś okropnie infantylną papeterię i zaczęłam pisać - robię to (choć bardzo nieregularnie) do dziś. Gdy więc zobaczyłam, że ktoś (a dokładniej wydawnictwo Sine Qua Non i niejaki Shaun Usher zajmujący się listami zawodowo jako ich badacz) przygotował zbiór listów ważnych (pod względem treściowym, słynnych, pisanych przez słynne osoby, do słynnych osób itd.), wiedziałam, że muszę się w tę kwestię zagłębić. I nie pożałowałam - bo Listy niezapomniane t. II to rzeczywiście lektura niedająca się zapomnieć.