Ostatnio zaczęłam bliżej poznawać literaturę non-fiction - reportaże, biografie, listy. Ten gatunek stanowi dla mnie genialną przeciwwagę dla ogromnej ilości powieści, które czytam zazwyczaj, i rozszerza moje horyzonty. Gdy pierwszy raz usłyszałam o Dzikich łabędziach, nieco się przestraszyłam - i jego tematyki, i objętości, i ciężaru gatunkowego. Postanowiłam jednak zaryzykować. I wiecie co? To była jedna z lepszych decyzji czytelniczych, jakie podjęłam w tym roku.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia. Pokaż wszystkie posty
sobota, 23 września 2017
poniedziałek, 20 marca 2017
KSIĄŻKA: Wojenne rozterki, czyli Marie Bennett "Hotel Angleterre" (wyd. Marginesy)
Piękną, lekką i radosną wiosną miłośników literatury nierzadko paradoksalnie bierze chętka na lekturę nieco cięższą. I choć wielu sięga po reportaże albo biografie ludzi, którzy swoje musieli przejść, ja lubię w takich momentach zaopatrzyć się w dobrą powieść z wielką historią w tle. Nie mogłam więc przejść obojętnie obok Hotelu Angleterre Marii Bennet, pisarki urodzonej w Malmo, a potem wiele podróżującej. I dobrze się stało, bo ta powieść, dziejąca się podczas II wojny światowej i później, choć nie trafiła do mojego osobistego rankingu arcydzieł, jest powieścią zdecydowanie wartą uwagi.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

