Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo otwarte. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo otwarte. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 sierpnia 2017

KSIĄŻKA: Melodia kobiecości, czyli Rupi Kaur "Mleko i miód" (wyd. Otwarte)





Pisałam to już wiele razy: bardzo często, jeżeli jakąś książkę polecają nam absolutnie wszyscy (blogerzy, znajomi, przyjaciele, członkowie rodziny), znaczy to, że warto zwrócić na nią uwagę. Tym bardziej jeżeli - tak jak ja - chce się być na bieżąco. Kiedy więc usłyszałam o wierszach Rupi Kaur (po raz pierwszy, drugi, dziesiąty i dwudziesty), wiedziałam, że muszę po nią sięgnąć. Z tego powodu od razu ją kupiłam, po czym... położyłam na swojej półce, czekając na melodię do jej przeczytania. Melodia ta nadeszła niedawno - a recenzja jest tym, co z niej wynikło.

poniedziałek, 31 lipca 2017

KSIĄŻKA: Reportaż od człowieka, czyli Tomek Michniewicz "Świat równoległy" (wyd. Otwarte)




Kocham te momenty, w których po serii narzekania na poziom ostatnio przeczytanych książek trafiam nagle na coś, co jest po prostu genialne. Tak właśnie miałam ze Światem równoległym - o którym słyszałam przed lekturą mnóstwo zachwytów od osób dla mnie ważnych (również jako autorytety w sprawach literackich), a nad którym sama się po lekturze zachwyciłam. Bardzo polecam - dla mnie jest to 10/10. Pod każdym względem.


czwartek, 15 czerwca 2017

KRYMINALNY WEEKEND #20: Groźny minimalizm, czyli J P Delaney "Lokatorka" (wyd. Otwarte)




Dziś Nerw Słowa przychodzi do Was z zupełną nowością kryminalną, która najpierw dostała ogromny marketing (swojego czasu ta książka była po prostu wszędzie!), a potem absolutnie zachwyciła blogerów. I chociaż moja ocena nie będzie nieskrępowanym pianiem z zachwytu (które u mnie zarezerwowane jest chyba tylko dla Literatury Nierozrywkowej i Wielkiej), nie mogę nie przyznać, że Lokatorka to po prostu świetny thriller, po który warto sięgnąć zwłaszcza w wakacje, gdy chcemy się zrelaksować. 

poniedziałek, 12 czerwca 2017

KSIĄŻKA: Znakomity minimalizm, czyli Robert Seethaler "Całe życie" (wyd. Otwarte)




Dzisiaj: książka (nadzwyczajnie jak na mnie) krótka, ale ostatnio bardzo w mediach głośna. Moim zdaniem - zasłużenie. Bo dzięki swojemu dopracowanemu minimalizmowi poruszająca o wiele bardziej niż wielostronicowe epopeje zapełnione opisami przeżyć psychicznych bohaterów. Już teraz bardzo polecam - historia Andreasa Eggera (i refleksja, która nasuwa się po jej poznaniu) zdecydowanie warta jest poświęcenia może półtorej godziny swojego czasu i wydania ogromnej kwoty niecałych szesnastu złotychJeżeli czujecie się zaintrygowani tą książką, wróćcie na Nerw Słowa także w sobotę 17 czerwca. A teraz zapraszam do swojej recenzji.

wtorek, 6 czerwca 2017

KSIĄŻKA: Krew, bitwy i intrygi polityczne to świetny początek dnia, czyli Bernard Cornwell "Zimowy monarcha" (Wyd. Otwarte)





Do fantastyki jako gatunku mam szczególny sentyment jeszcze z czasów podstawówkowo-gimnazjalnych, czyli momentu, w którym zaczynałam dopiero poznawać różnorodność literatury. (Ach, te opowiadania Pilipiuka czytane masowo jesiennymi wieczorami!). Teraz sięgam po nią w formie książkowej zdecydowanie rzadziej - bo wolę już raczej historie nie tylko rozrywkowe. Czasem jednak miło jest wyjść poza swoje ulubione gatunki i albo wrócić do korzeni, albo poznać coś zupełnie nowego. Gdy więc przeczytałam zapowiedź Zimowego monarchy, czyli opowieści o legendarnym Królu Arturze, nie mogłam przejść obok niej obojętnie. I choć dostałam coś innego, niż się spodziewałam, i potrzebowałam chwili, aby zaakceptować ten ekspektatywny dysonans i zacząć się nim cieszyć, jestem bardzo zadowolona z czasu poświęconego na lekturę - bo książka Cornwella to opowieść idealna na chwilę (nie tylko wakacyjnego) relaksu dla wszystkich miłośników historii ze świetnie kreowanym klimatem.

piątek, 6 maja 2016

KSIĄŻKA: Współczesna odyseja w rytmie rock'n'rolla, czyli Virginie Despentes "Vernon Subutex tom 1" (wyd. Otwarte)

Vernon Subutex t. 1

Chyba wszystkie teksty kultury przyrównać można do jakiegoś rodzaju śpiewu czy głosu - jedne to aksamitne, kojące barytony, inne są trafnymi i ciętymi sopranami, kolejne to rozleniwiające alty, przy tym wiele z nich po wybrzmieniu ostatniej nuty pozostanie tylko coraz cichszym wspomnieniem. Najnowsza książka francuskiej pisarki Virginie Despentes, czyli Vernon Subutex t. 1 (wyd. Otwarte) natomiast to KRZYK, WRZASK, ZGRZYT i HUK w rytmie rock'n'rolla, z odgłosami wciąganej kokainy i perwersyjnego seksu robiącymi za perkusję. Czyli: po prostu kawałek ZNAKOMITEJ, nonkonformistycznej prozy, która łatwo nie da o sobie zapomnieć. Ale od początku.