Chyba wszystkie teksty kultury przyrównać można do jakiegoś rodzaju śpiewu czy głosu - jedne to aksamitne, kojące barytony, inne są trafnymi i ciętymi sopranami, kolejne to rozleniwiające alty, przy tym wiele z nich po wybrzmieniu ostatniej nuty pozostanie tylko coraz cichszym wspomnieniem. Najnowsza książka francuskiej pisarki Virginie Despentes, czyli Vernon Subutex t. 1 (wyd. Otwarte) natomiast to KRZYK, WRZASK, ZGRZYT i HUK w rytmie rock'n'rolla, z odgłosami wciąganej kokainy i perwersyjnego seksu robiącymi za perkusję. Czyli: po prostu kawałek ZNAKOMITEJ, nonkonformistycznej prozy, która łatwo nie da o sobie zapomnieć. Ale od początku.