Nie od dziś wiadomo, że niektóre książki podobają nam się nieco mniej, a inne - bardziej. Że jedne czyta się dobrze, inne niekoniecznie. Zazwyczaj te poczytne wywołują w sercu ciepłe odczucia, te mniej raczej odstraszają. No właśnie - zazwyczaj. Bo oto pewnego dnia na polską scenę literacką wkracza Marta Masada, która tworzy swoje Święto trąbek - i nagle okazuje się, że od książki bardzo ostrej, w żaden sposób niewydelikaconej, często perwersyjnej, obscenicznej, nawet obrzydliwej, i jeszcze takiej, w której po prostu nie cierpi się głównej bohaterki (a narracja jest pierwszoosobowa!), w większości (naturalizm niektórych fragmentów może co wrażliwszych przerosnąć) nie można się oderwać.
niedziela, 19 czerwca 2016
czwartek, 16 czerwca 2016
KSIĄŻKA; 5 książek na... niegłupie lenistwo, czyli po co sięgnąć na urlopie
![]() |
| Źródło tej przepięknej ilustracji: KLIK |
Wakacje czy urlop to chyba dla każdego zagorzałego czytelnika okazja do nadrobienia literackich zaległości (osobiście nie mogę przestać się uśmiechać, gdy myślę o tym, ile książek w te całe trzy miesiące - rozkosz bycia studentką - przeczytam). Co jednak zrobić, gdy z chęcią coś byśmy przeczytali, ale nie za bardzo wiemy, co takiego mogłoby to być? Na ratunek biegnie Nerw Słowa - przedstawiając pięć książek, które na wakacje są po prostu idealne!
Etykiety:
5 książek na,
frida,
jakub wędrowycz,
książka,
książki,
lista,
projekt rosie,
śniadanie u tiffany'ego,
urlop,
wakacje,
zaginięcie,
zestawienie
wtorek, 14 czerwca 2016
KSIĄŻKA: Bardzo krwisty kryminał, czyli Simon Beckett "Szepty zmarłych" (Wydawnictwo AMBER)
Nie tak dawno przeczytałam drugą część sagi o Davidzie Hunterze autorstwa Simona Becketta (KLIK) i od razu po lekturze stwierdziłam, że oto odkryłam (a raczej: oto zostałam na nie dość stanowczo nakierowana) swoje nowe kryminalne objawienie. Rozpoczęłam więc lekturę kolejnych tomów, na początek tomu trzeciego, czyli Szeptów zmarłych. I choć mój zachwyt nie jest tak bezbrzeżny, jak poprzednio, muszę przyznać, że lektura ta dalej stoi na bardzo wysokim poziomie, i że czyta się ją po prostu świetnie.
niedziela, 12 czerwca 2016
KSIĄŻKA: Dziwna egzotyka, czyli Czingiz Abdułłajew "Podróż do Transylwanii" (Dom Wydawniczy REBIS)

Jak pisałam niedawno: wracam do lektury kryminałów, które z niewyjaśnionych dla mnie samej powodów przed paroma miesiącami porzuciłam. Tym razem mój wybór padł na powieść azerbejdżańskiego pisarza Czingiza Abdułłajewa, czyli Podróż do Transylwanii (Dom Wydawniczy REBIS). Jednak choć opowiedziana w książce historia miała na siebie całkiem dobry pomysł, dość poważnie zaszwankowało kilka jej elementów. Ale od początku.
czwartek, 9 czerwca 2016
KRYMINALNY WEEKEND #0: Magdalena Knedler "Nic oprócz strachu" (wyd. Czwarta Strona)
Z jakiegoś bliżej nieznanego mi powodu przez ostatnie pół roku nieco odwróciłam się od kryminałów. Spostrzegłam to dopiero niedawno, i momentalnie postanowiłam zacząć nadrabiać braki. Tym razem trafiło na książkę, którą ze dwa miesiące temu widziałam po prostu WSZĘDZIE, i na którą od tego czasu złapałam przysłowiowy apetyt, a która - choć z drobnymi wadami - okazała się naprawdę świetną powieścią. Panie i Panowie, przed Wami Nic oprócz strachu Magdaleny Knedler!
wtorek, 7 czerwca 2016
KSIĄŻKA: Fantazja dzieciństwa, czyli D.D. Everesta "Archie Greene i sekret czarodzieja" (Dom Wydawniczy REBIS)
Zaczęłam ostatnio tęsknić za czasami dzieciństwa - beztroską, wolnością, niebyciem obciążonym pewnymi nieprzyjemnymi obowiązkami czy doświadczeniami. Tęsknota ta, jak wszystkie moje pozostałe tęsknoty, odbiła się rzecz jasna na doborze lektur - i w ten sposób trafiłam na książkę D.D. Everesta Archie Greene i sekret czarodzieja (Dom Wydawniczy REBIS), czyli pewną krótką brytyjską opowieść o magii, przyjaźni i odwadze.
niedziela, 5 czerwca 2016
KSIĄŻKA: Ekscentryczny humor, czyli Graeme Simsion "Projekt Rosie" (wyd. Media Rodzina)
Wiadomo, jak to bywa w czerwcu - natłok zadań, obowiązków, pęd, prawie wszystko na ostatnią chwilę - nagle pojawiają się nieprzewidywalne wcześniej terminy czy okoliczności. Tak dzieje się teraz również w moim życiu, co znajduje swoje odbicie w dobieranych przeze mnie lekturach - szukam książek, które poprawią mi humor, wywołają uśmiech i pozostawią we mnie ciepłe odczucia. Okazuje się, że dokładnie takim dziełem jest przesympatyczny Projekt Rosie Graeme Simsiona (wyd. Media Rodzina) - dlatego dzisiaj serdecznie do jego lektury namawiam. Szczególnie że jest to jedna z niewielu książek ostatnio przeze mnie czytanych, przy których śmiałam się aż do łez, i po lekturze której od razu zapragnęłam sięgnąć po część drugą.
piątek, 3 czerwca 2016
KSIĄŻKA: Powieść nie tak bardzo fantasy, czyli Paula de Fougerolles „Kroniki Iony. Wygnaniec” (wyd. Kropla)

Opowieść dziejąca się w szóstym wieku na wybrzeżach dzisiejszych Wysp Brytyjskich i w okolicach? Miłość, zdrada, pożądanie i układy polityczne? To musi być fantastyka! Wiecie, taka z jednorożcami, czarami, ognistymi kulami i smokami. A przynajmniej tak myślałam do niedawna. To znaczy do czasu, gdy przeczytałam pewne historyczne cudeńko napisane przez Paulę de Fougerolles, czyli książkę Kroniki Iony. Wygnaniec (wyd. Kropla), którą się - niespodziewanie nawet (a może przede wszystkim?) dla samej siebie - zachwyciłam. Dlaczego?
Subskrybuj:
Posty (Atom)





