Przyznaję - ze względu na mnogość obowiązków i pracę nad priorytetami blog powoli (aczkolwiek świadomie) schodzi u mnie na drugi plan. I właściwie to prawdopodobnie nie napisałabym tutaj nic nowego, gdyby nie książka Magdaleny Knedler Historia Adeli, po którą sięgnęłam ostatnio jak po coś na niezobowiązującą poprawę humoru (mnie również dotknęła jesienna chandra). I choć wiedziałam, że Knedler świetną pisarką jest (po świetnej trylogii o komisarz Annie Lindholm, czyli po kolei Nic oprócz strachu, Nic oprócz milczenia i Nic oprócz śmierci oraz uroczym Pan Darcy nie żyje), nie spodziewałam się, że ta prosta, intymna i kameralna historia zrobi na mnie tak ogromne wrażenie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą magdalena knedler. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą magdalena knedler. Pokaż wszystkie posty
sobota, 25 listopada 2017
wtorek, 25 kwietnia 2017
KRYMINALNY WEEKEND #17. Godny koniec, czyli Magdalena Knedler "Nic oprócz śmierci" (wyd. Czwarta Strona)
W mojej biblioteczce obrodziło ostatnio dobrą literaturą kryminalną i sensacyjną (inną też, ale to już zupełnie inna historia). Dzisiaj więc parę słów o powieści, na którą czekałam z ogromnym entuzjazmem: Nic oprócz śmierci Magdaleny Knedler, trzeciej części trylogii z komisarz Anną Lindholm. Mimo że moje literackie serce nieco bardziej skłania się ku części drugiej (linki do recenzji pozostałych części cyklu są na dole tekstu), od razu zaznaczę, że Nic oprócz śmierci to również kawałek bardzo dobrej literatury i godne zwieńczenie całej trylogii.
piątek, 16 grudnia 2016
KRYMINALNY WEEKEND #14. Magdalena Knedler "Nic oprócz milczenia" (wyd. Czwarta Strona)
Książki Magdaleny Knedler poznałam przy okazji bardzo szeroko reklamowanego Nic oprócz strachu (pierwszej części serii z komisarz Anną Lindholm, KLIK), potem sięgnęłam także po Pan Darcy nie żyje (KLIK), któremu oczywiście na początku chciałam wmówić, że ma zupełnie inny tytuł. Khem. Obie te pozycje sprawiły, że nazwisko autorki trafiło do przegródki Obserwować uważnie wszelkie literackie poczynania. Na Nic oprócz milczenia czekałam już od zakończenia lektury pierwszej części, bardzo się nastawiając na kolejną porcję bardzo dobrej, ale nienadzwyczajnej powieści obyczajowej z miłym wątkiem kryminalnym - a tu okazuje się, że dostałam literacką perełkę. Dzisiaj więc zasłużenie porozpływam się w zachwytach, i nikt mi tego nie zabroni.;-)
poniedziałek, 14 listopada 2016
DWUTYGODNIK #4. Małe plany i dużo kultury
Gdy za oknem jest tak brzydko i okropnie, jak przez ostatni tydzień, nie pozostaje nam nic innego poza zagłębieniem się w świat sztuki i kultury. Trzeba jednak umieć to pogodzić z innymi zobowiązaniami - i tu może zacząć się problem. Jednak w nadziei, że również przez najbliższe dwa tygodnie uda mi się wyściubić nos spoza kodeksów i podręczników, wyznaczam sobie cele czytelniczo-filmowe (w zakresie seriali skupiam się na seriach, o których już pisałam, bo tradycyjnie mam ogrom zaległości). Nie ma tego dużo, ale wszystko wyselekcjonowane i wyczekane. Zapraszam!
sobota, 23 lipca 2016
KRYMINALNY WEEKEND #5. Magdalena Knedler "Pan Darcy nie żyje" (Czwarta Strona)
Na niektóre książki trafiamy z polecenia, na inne, bo akurat pojawiły się w zasięgu naszego wzroku w bibliotece lub w księgarni, natomiast jeszcze inne czytamy, bo inna książka autora czy autorki wcześniej przypadła nam do gustu i chcemy sprawdzić, czy pozostałe jego/jej dzieła też są takie dobre. Tak więc po lekturze naprawdę dobrego Nic oprócz strachu (KLIK), do którego czuję coraz większą sympatię wraz z upływem czasu, sięgnęłam po inną książkę Magdaleny Knedler zatytułowaną Pan Darcy nie żyje. (Wbrew temu, co przez nieuwagę napisałam w poprzedniej recenzji, NIE jest to Pan Darcy musi umrzeć, choć sama Autorka zgodziła się ze mną, że taki tytuł również nie byłby zły). I choć jest to właściwie zupełnie inny rodzaj książki niż pierwsza część trylogii z komisarz Lindholm, to również po nią można sięgnąć bez obaw i ze świadomością, że dzięki niej będziemy się naprawdę dobrze bawić.
czwartek, 9 czerwca 2016
KRYMINALNY WEEKEND #0: Magdalena Knedler "Nic oprócz strachu" (wyd. Czwarta Strona)
Z jakiegoś bliżej nieznanego mi powodu przez ostatnie pół roku nieco odwróciłam się od kryminałów. Spostrzegłam to dopiero niedawno, i momentalnie postanowiłam zacząć nadrabiać braki. Tym razem trafiło na książkę, którą ze dwa miesiące temu widziałam po prostu WSZĘDZIE, i na którą od tego czasu złapałam przysłowiowy apetyt, a która - choć z drobnymi wadami - okazała się naprawdę świetną powieścią. Panie i Panowie, przed Wami Nic oprócz strachu Magdaleny Knedler!
Subskrybuj:
Posty (Atom)





