Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marta masada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marta masada. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 czerwca 2016

KSIĄŻKA: Oryginalne okropieństwo, czyli Marta Masada "Święto trąbek" (Wydawnictwo W.A.B.)




Nie od dziś wiadomo, że niektóre książki podobają nam się nieco mniej, a inne - bardziej. Że jedne czyta się dobrze, inne niekoniecznie. Zazwyczaj te poczytne wywołują w sercu ciepłe odczucia, te mniej raczej odstraszają. No właśnie - zazwyczaj. Bo oto pewnego dnia na polską scenę literacką wkracza Marta Masada, która tworzy swoje Święto trąbek - i nagle okazuje się, że od książki bardzo ostrej, w żaden sposób niewydelikaconej, często perwersyjnej, obscenicznej, nawet obrzydliwej, i jeszcze takiej, w której po prostu nie cierpi się głównej bohaterki (a narracja jest pierwszoosobowa!), w większości (naturalizm niektórych fragmentów może co wrażliwszych przerosnąć) nie można się oderwać.