Uwielbiam książki przygodowe, książki z tajemnicą są moim chlebem powszednim, a powieści, które ponad dwa lata znajdowały się na liście bestsellerów New York Timesa, nieodmiennie przyciągają moją uwagę. Nie mogłam więc przejść obojętnie obok Osobliwego domu Pani Peregrine Ransoma Riggsa - zwłaszcza, że niedawno do kin trafił film na podstawie tej książki, z moją ukochaną Evą Green w roli głównej. I choć niby jest to powieść dla młodzieży, bawiłam się przy jej lekturze znakomicie - i już teraz bardzo gorąco ją polecam. Ale dlaczego dokładnie?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą media rodzina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą media rodzina. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 20 października 2016
środa, 28 września 2016
KSIĄŻKA: Amerykańskie arcydzieło, czyli Kathryn Stockett "Służące" (wyd. Media Rodzina)
Bardzo długo nie mogłam zebrać się do tej recenzji. Może to kwestia braku goniącego mnie terminu, może innych zobowiązań, a może tego (i do tej interpretacji się przychylam), że musiałam trochę nad tą książką pomyśleć i głęboko zastanowić się nad nią na chłodno. I dobrze, bo tylko utwierdziłam się w przekonaniu, które miałam już podczas lektury i zaraz po niej - że Służące Kathryn Stockett to powieść po prostu genialna. I że film zrobiony na jej podstawie, choć sympatyczny i z przesłaniem, nie wyraża w pełni jej geniuszu. Ale od początku.
niedziela, 5 czerwca 2016
KSIĄŻKA: Ekscentryczny humor, czyli Graeme Simsion "Projekt Rosie" (wyd. Media Rodzina)
Wiadomo, jak to bywa w czerwcu - natłok zadań, obowiązków, pęd, prawie wszystko na ostatnią chwilę - nagle pojawiają się nieprzewidywalne wcześniej terminy czy okoliczności. Tak dzieje się teraz również w moim życiu, co znajduje swoje odbicie w dobieranych przeze mnie lekturach - szukam książek, które poprawią mi humor, wywołają uśmiech i pozostawią we mnie ciepłe odczucia. Okazuje się, że dokładnie takim dziełem jest przesympatyczny Projekt Rosie Graeme Simsiona (wyd. Media Rodzina) - dlatego dzisiaj serdecznie do jego lektury namawiam. Szczególnie że jest to jedna z niewielu książek ostatnio przeze mnie czytanych, przy których śmiałam się aż do łez, i po lekturze której od razu zapragnęłam sięgnąć po część drugą.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


