Trudno pisze się recenzje książek dotykające nas swoją treścią, atmosferą, przekazywanym ładunkiem emocjonalnym, uważane przez nas za po prostu genialne. Bo jak dokładnie opowiedzieć o tym, co czuliśmy podczas czytania mistrzowsko skonstruowanej opowieści, jeśli najbardziej prawidłowym rozwiązaniem zdawałoby się po prostu powiedzenie Sam/Sama to przeczytaj, a zrozumiesz? Recenzja Miejsca na ziemi Umi Sinhy od Wydawnictwa Marginesy będzie dla mnie właśnie taką trudno piszącą się recenzją - bo mam wrażenie, że po genialnej Fridzie (KLIK) natrafiłam na kolejną opowieść, o której nie dam rady zapomnieć, nieco baśniową, trochę egzotyczną, ale przede wszystkim - tragiczną i przy tym piękną.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą indie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą indie. Pokaż wszystkie posty
piątek, 8 lipca 2016
sobota, 20 lutego 2016
KSIĄŻKA: Deborah Moggach "Hotel Marigold" (Dom Wydawniczy REBIS)
Niektóre książki czytamy, by dowiedzieć się czegoś nowego o świecie. Inne – by podczas lektury pomyśleć o czymś ważnym. A po opowieści z ostatniej grupy sięgamy dla rozrywki – by poczuć się lepiej, uśmiechnąć się i mieć z czytania dobrą zabawę. Hotel Marigold, książka Deborah Moggach napisana w 2004 roku, wydana niedawno przez Dom Wydawniczy REBIS, na szczęście – jak wszystkie dobre powieści – łączy w sobie cechy charakterystyczne dla wszystkich tych trzech grup. Na skutek tego do rąk dostajemy powieść mądrą, ciepłą i przyjemną w czytaniu, która jest świetną rozrywką na ciemne i ciche wieczory. A także – pierwszym krokiem ku podróży do Indii. Bo wierzcie mi – po lekturze będziecie chcieli do tego kraju pojechać na najbliższe wczasy. Albo spędzić tam swoją emeryturę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

