Pokazywanie postów oznaczonych etykietą musical. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą musical. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 lutego 2016

SERIAL: Rozśpiewany wdzięk, czyli "Galavant"






Moje życie staje się ostatnimi czasy niezwykle cykliczne. Z jednej strony - bo wciąż wynajduję nowe rzeczy, które mnie zachwycają, i praktycznie zawsze dzieje się to przy czyjejś pomocy. Z drugiej - bo bardzo często tak się daną rzeczą zachłystuję, że wyciskam ją do ostatniej kropli. Książkę czytam półtora raza (raz normalnie, a pół te najlepsze fragmenty), film oglądam ze dwa, a serial... Cóż, serial potrafię obejrzeć w dzień albo dwa. I mimo że zarywam nockę, to buzia mi się śmieje, bo w końcu obcuję ze sztuką. I to jaką!

[A, jako że Galavant to serial muzyczny, to dzisiaj zamiast tylko obrazków w rolach przerywników występują moje ulubione piosenki z serialu - a nuż kogoś przekonają?]

poniedziałek, 25 stycznia 2016

OPERA: Darmowy Mozart z odległej galaktyki, czyli "Czarodziejski flet" Den Norske Opera & Ballet (reż. Alexander Mørk-Eidem)

Pierwszy musical świata, czyli klasyka w nieco innym wykonaniu

Wiele osób nie lubi opery. Opera przecież jest be, fu, okropna i w ogóle masakryczna, bo przecież tylko się tam drą, i to głośno. Kostiumy też są jakieś dziwne i w ogóle to wszystko jakoś nie wygląda tak, jak powinno.

Wiele osób operę lubi. Bo działa na wyobraźnię, bo od czasu do czasu posłuchać skrzypiec i klarnetu zamiast syntezatorów też jest dobrze, bo czasem zdarzają się całkiem ciekawe historie i w sumie to chciałoby się wiedzieć, co się stanie dalej. A artyści, którzy praktycznie całe życie poświęcają na kształcenie się w swojej pasji, budzą szacunek. 
Wiele osób natomiast nie wie, czy operę lubi, czy nie (choć bardzo często upiera się przy tym drugim), bo opery po prostu nigdy nie widziało ani nie słyszało (ewentualnie - czasami - słyszało w niezbyt dobrym wykonaniu). 

Wiedziona falą na muzykę klasyczną, która rozlała się po mej duszy po obejrzeniu serialu Mozart in the Jungle (KLIK), postanowiłam w internecie poszukać dobrych źródeł takiej muzyki - w tym opery. I wiecie co? Doznałam objawienia - znalazłam The Opera Platform.