Ostatnio na Nerwie Słowa pojawiło się dosyć sporo zachwytów - rzeczywiście, miałam okazję przeczytać kilka naprawdę genialnych książek. Ta wybitnie dobra passa jednak na moment została przerwana przez pojawienie się w moim życiu Księżniczki z lodu Camilli Lackberg (wyd. Czarna Owca) - książki nie tyle złej, co po prostu niezwykle przeciętnej, po którą sięgnęłam w ramach nadrabiania słynnych kryminałów. A przynajmniej: książek, o których myślałam, że są kryminałami - bo już gdzieś w połowie upewniłam się, że Księżniczka z lodu wcale kryminałem nie jest. Ale od początku.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą księżniczka z lodu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą księżniczka z lodu. Pokaż wszystkie posty
sobota, 16 lipca 2016
KRYMINALNY WEEKEND #4. Camilla Lackberg "Księżniczka z lodu" (wyd. Czarna Owca)
Ostatnio na Nerwie Słowa pojawiło się dosyć sporo zachwytów - rzeczywiście, miałam okazję przeczytać kilka naprawdę genialnych książek. Ta wybitnie dobra passa jednak na moment została przerwana przez pojawienie się w moim życiu Księżniczki z lodu Camilli Lackberg (wyd. Czarna Owca) - książki nie tyle złej, co po prostu niezwykle przeciętnej, po którą sięgnęłam w ramach nadrabiania słynnych kryminałów. A przynajmniej: książek, o których myślałam, że są kryminałami - bo już gdzieś w połowie upewniłam się, że Księżniczka z lodu wcale kryminałem nie jest. Ale od początku.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
