niedziela, 23 lipca 2017

KRYMINALNY WEEKEND #23. Lato mrożące krew w żyłach, czyli Caroline Eriksson "Zniknięcie" (wyd. Marginesy)





Jeżeli śledzicie mnie na moim Goodreads, pewnie zauważyliście, że ostatnio mam nieco złą czytelniczą passę. Mimo że (a może właśnie z tego powodu) czytam ostatnio bardzo dużo, jest mi bardzo trudno natrafić na coś, co po prostu by mi się podobało. I nie chodzi o to nawet, że się czepiam - po prostu, czytając, widzę wszystkie nielogiczności, brak domknięcia różnych wątków, a także to, że dany motyw pojawił się już wielokrotnie w innych miejscach. (Ta ostatnia cecha dotyczy głównie kryminałów). Nie ukrywam więc, że gdy skończyłam czytać Zniknięcie Caroline Eriksson, odetchnęłam z ulgą - bo mimo kilku drobnych wad jest to naprawdę świetny kryminał. (I dowód, że ten okropny Przeklęty prom był tylko wypadkiem przy pracy). Zapraszam!

czwartek, 20 lipca 2017

KSIĄŻKA: Niebezpieczny związek, czyli Deborah Levy "Gorące mleko" (wyd. Znak)




Z okazji wakacji kontynuuję nadrabianie zaległości. Dzisiaj na Nerwie Słowa książka, która wywołała dość spore poruszenie - historia (toksycznej?) relacji matki i córki, wstępowania w dorosłość, szukania własnego miejsca na ziemi. Zapraszam!

sobota, 15 lipca 2017

KSIĄŻKA: Wakacje, przychodźcie, czyli Katarzyna Berenika Miszczuk "Żerca" (wyd. W.A.B.) + kilka słów o "Nocy Kupały"



Na dworze piękna pogoda, ptaki śpiewają i drzewa szumią, a Ty chciałbyś przeczytać coś fajnego, ale nie wiesz, gdzie czegoś takiego szukać? Na szczęście jest Nerw Słowa - i już druga typowo wakacyjna książka w ostatnim czasie. Dzisiaj propozycja raczej dla pań: romans w niepowtarzalnym słowiańskim klimacie, a dokładniej: trzecia część serii takowych. Zapraszam!

wtorek, 11 lipca 2017

KRYMINALNY WEEKEND #22. Razem zniszczmy świat, czyli Mats Strandberg "Przeklęty prom" (wyd. Marginesy)






Macie rację, Kryminalny Weekend powinien pojawić się w okolicach weekendu - tak dla przyzwoitości. Ale przyznaję, że ta akurat książka tak bardzo mi się nie podobała, że po prostu nie chciałam nawet jej opisywać. Zapowiadała się świetnie, a dostałam... Ech. Zapraszam do recenzji, w której nie zostawiam na autorze suchej nitki, a także snuję plany przejęcia kontroli nad światem.

środa, 5 lipca 2017

SŁOWNY GALIMATIAS #14. Sesja, sesja i po sesji



Czerwiec był dla mnie równoznaczny z sesją. Prawda, kilka egzaminów miałam zdanych już w maju, bo w tym roku pięknie rozplanowałam tzw. przedterminy (plus miałam szczyptę szczęścia), ale nie zmienia to faktu, że do 19 czerwca właściwie bez przerwy siedziałam nad nauką, po drodze zaliczając jeszcze przeziębienie i zaniedbując różne sfery życia. (A potem aż do początku lipca to wszystko odreagowywałam). Mimo wszystko jednak ten miesiąc był bardzo owocny i blogowo, i czytelniczo. Opublikowałam dziesięć wpisów i przeczytałam osiem książek. A w kolejnych miesiącach będzie tylko lepiej! :-)

niedziela, 2 lipca 2017

KSIĄŻKA: Zakazany owoc, czyli Arturo Perez-Reverte "Misja: Encyklopedia" (wyd. Znak)






Jeden z najbardziej znanych współczesnych pisarzy hiszpańskich, historia o dwóch bibliotekarzach wyruszających po zakazane księgi, trochę humoru, przygody i kilku awanturników, a to wszystko doprawione solidną porcją przemyśleń. Tak, macie rację - to nie mogło nie wyjść. I dobrze, bo dzięki temu najnowsza książka Arturo Perez-Reverte to pozycja, po którą naprawdę warto sięgnąć. Nie tylko jako po idealne dopełnienie wakacyjnej podróży.

środa, 28 czerwca 2017

BOOKATHON TBR, czyli nie takie straszne kategorie, jak je opisują






W życiu najważniejszy jest dobry plan. Przynajmniej dla takiej maniaczki list i organizacji, jak ja - planowanie sprawia, że czuję się lepiej, spokojniej i jestem ogólnie bardziej ogarnięta. Jako maniaczka literatury planuję też zawsze to, co będę czytać w najbliższym czasie. A gdy tylko usłyszałam o akcji Bookathon Polska, od razu po decyzji o wzięciu w niej udziału wiedziałam, że muszę dokładnie przemyśleć, po co w jej trakcie sięgnę. Wyniki tej refleksji i, być może, kilka inspiracji dla Was, przedstawiam dzisiaj w formie wpisu - z nadzieją, że potem będzie mi łatwiej rozliczyć siebie samą ze swoich wyników. Zapraszam!

poniedziałek, 26 czerwca 2017

KRYMINALNY WEEKEND #21. Marketingowe rozczarowanie, czyli Paulina Świst "Prokurator" (wyd. Akurat)




Gdy na rynku wydawniczym pojawia się jakaś nowa sensacja, od razu świecą mi się moje literackie oczka. Jeżeli dodatkowo jest to kryminał - czyli jeden z moich ulubionych gatunków - to nie ma szans, żebym nie chciała po taką książkę sięgnąć. Gdy więc niedawno dopadła mnie choroba, przez którą trudno mi było patrzeć w ekran komputera (co potrzebne mi było do nauki), a nie miałam żadnych trudności z czytaniem e-booków na czytniku, wiedziałam, że nadszedł idealny moment, by sięgnąć po sensację ostatnich miesięcy, czyli Prokuratora Pauliny Świst. Przez wydawcę reklamowanego hasłem Mocny kryminał, ostry język, solidna dawka erotyki. I, niestety, wbrew moim nadziejom na coś, co wywoła we mnie co najmniej tak skrajne reakcje jak książki Remigiusza Mroza (u którego przeszłam z totalnej fascynacji do dużej ostrożności), dostałam tylko książeczkę na niecałe trzy godziny, w której najbardziej interesującym elementem są sceny seksu z przystojnym panem prokuratorem. A do tego: mnóstwo zawiedzionych nadziei rozbudzonych bardzo mocnym marketingiem.