Sierpień był zdecydowanie najbardziej czytelniczym miesiącem do tej pory w tym roku. Przeczytałam aż osiemnaście (!!!) książek, a przyszło do mnie (nie wiem, jakim cudem)... czterdzieści sześć. Z tego powodu zdecydowałam się rozdzielić Słowny Galimatias z tego miesiąca na dwie części - dziś napiszę trochę o książkach, które przeczytałam (w formie podobnej do lipcowej), a w kolejnym tygodniu wrzucę ogromny Book Haul. Zapraszam!
