Niektóre książki mają to do siebie, że spotyka się je gdzieś w księgarni czy na stronie internetowej i potem nie da się już o nich zapomnieć. Przyciągają nas do siebie, czekają, aż wreszcie się za nie zabierzemy, podszeptując Wybierz mnie! Mnie wybierz! Skończyć się to może różnie, ale najbardziej magicznie jest wtedy, gdy po przeczytaniu okazuje się, że dana książka jest rzeczywiście wspaniała i niesie dla nas ogromny ładunek emocjonalny. Tak właśnie zdarzyło się u mnie z Osobliwymi i cudownymi przypadkami Avy Lavender autorstwa Leslye Walton, książce, którą jestem całkowicie zauroczona, i po lekturze której przez parę godzin nie mogłam się otrząsnąć ze swoich przemyśleń na jej temat. Zapraszam na recenzję najlepszej książki 2016 roku, jaką do tej pory przeczytałam.