W literaturze nie warto być statycznym, wciąż upierać się przy czytaniu jednego gatunku czy autora - jak mielibyśmy wówczas trafić na coś nowego i pięknego? W ramach poszerzania horyzontów sięgnęłam po debiut w gatunku fantasy Kena Liu, Amerykanina o chińskich korzeniach, z wykształcenia prawnika i programisty, czyli powieść Królowie Dary (otwierającą cykl Pod Sztandarem Dzikiego Kwiatu). I przyznaję, że bardzo pozytywnie się przy niej zaskoczyłam, bo to wręcz political fiction z domieszką magii rzeczywiście jest kawałkiem świetnej prozy, nawet jeśli ma pewne wady.