Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jeremy irons. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jeremy irons. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 kwietnia 2016

FILM: Nie chce mi się, czyli 20 powodów, przez które "Batman v. Superman: Świt sprawiedliwości" (reż. Zack Snyder) to naprawdę zły film (są spoilery)




Niektóre filmy są dobre. Inne - niekoniecznie. O obu tych rodzajach zawsze chce się pisać - przy pierwszych można się pozachwycać, przy drugich powyżywać. Ale istnieje jeszcze trzecia kategoria - filmy, które nie wywołują w nas absolutnie żadnych emocji, na które patrzymy otępiali, grzecznie czekając, aż się skończą. Do tej ostatniej grupy należy Batman v. Superman: Świt sprawiedliwości - film, który u widza wywołuje jedynie ziewanie (i to w najlepszym wypadku). I który jest przez to po prostu już nawet nie zły - tylko najgorszy. Bo jeżeli nie jest w stanie przez dwie i pół godziny wywołać w nas ŻADNYCH uczuć, to znaczy, że naprawdę ktoś wybrał złą drogę i zamiast np. pasterzem został filmowcem. A szkoda, bo to mógł być naprawdę dobry film. W dzisiejszym wpisie: ... powodów, przez które Świt sprawiedliwości to coś, na co naprawdę nie warto wydawać własnych pieniędzy. I na co, jak się okazuje, nie było warto wydać także pieniędzy producentów. (Wpis zawiera lekkie spoilery, ale myślę, że nikomu nie będą one przeszkadzać).